
| Młodzież ŚHP w Opolu na "proroczym" filmie Wysłano 30.11.2009 o godz. 10:43:04 | Ostatnia modyfikacja: 30.11.2009 o godz.: 11:04:31 |
Akcja filmu rozpoczyna się w 2009 r. Naukowcy odkrywają na Słońcu silne burze słoneczne. Z ich wyliczeń wynika, że będzie to miało niebezpieczne skutki dla Ziemi i że jest to zapowiedź katastrofalnych zdarzeń. Nie wszyscy akceptują jednak teorię o wielkiej szkodliwości i przewidywalnych skutkach tych burz dla klimatu i całej Ziemi. O zagrożeniu powiadomiony zostaje prezydent USA. W roku 2010 zwołano szczyt państw G8 w Hiszpanii, w celu omówienia sposobu przeciwdziałania skutkom zbliżającej się klęski. Jednocześnie, w regionie Tybetu, tamtejsi mnisi rozpoczęli budowę gigantycznych zapór i tam. Historia przenosi się do 2012 roku: na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych panują ciągłe trzęsienia ziemi. Na ich skutek skorupa ziemska zaczęła ulegać powolnej destabilizacji... Mimo niemal trzygodzinnej projekcji – młodzież klas IIIb oraz IIIc gimanzjum siedziała na wygodnych kinowych fotelach opolskiego kina "Helios", jak na przysłowiowych szpilkach. Ciszę, jaka panowała na całej widowni, porównać można było jedynie do tej, która jest doświadczeniem uczniów, może jedynie podczas najważniejszych egzaminów w szkole. Film "2012" okazał się strzałem w dziesiątkę. Wywarł na młodzieży nie tylko ogromne wrażenia estetyczne, ale również edukacyjne. Wizja świata, w którym po globlanej katastrofie szansę na przeżycie mają tylko najbogatsi i nieliczni szczęśliwcy – skłoniła nas do przemyśleń związanych z edukacją i zdobywaniem wykształcenia. Tylko wtedy zwiększamy przecież nasze szanse na "lepszą przyszłość". A jak pokazał nam – miejmy nadzieję, że jednak nie proroczy rok "2012" – to nie tylko szansę na lepszą przyszłość, ale w ogóle szansę na przetrwanie. Aneta Zarzyka |