
| Uczestnicy 8-3 ŚHP w Nysie wśród czarownic Wysłano 17.11.2009 o godz. 09:13:19 | Ostatnia modyfikacja: 17.11.2009 o godz.: 11:17:06 |
W dniu 16.11.2009 r. zostało zorganizowane dla grup wychowawczych wyjście do muzeum, wspólnie z wychowawcami Panią M. Seniura, Panią B. Czepiel, Panią J. Filipów i Panią A. Pałucką.Wystawa „Procesy czarownic na pograniczu nysko - jesennickim” stanowi próbę historycznego przedstawienia i zdefiniowania jednej z najbardziej ponurych zbrodni w nowożytnych dziejach Księstwa Nyskiego. Po wejściu do muzeum od razu udzieliła się nam atmosfera tamtych czasów. Największe wrażenie zrobiły na nas wymyślne narzędzia tortur, które stosowano wówczas, w trakcie przesłuchania domniemanych czarownic. Metody tych tortur miały na celu wydobycie zeznań potwierdzających konszachty z siłami nieczystymi. Jakież były one wyrafinowane, np. „trzewiczki”. Były to drewniane klocki, między które wkładano nogi, a następnie ściskano za pomocą klinów i sznurów lub wbijano żelazne igły pod paznokcie. Wszystkie stosowane tortury miały na celu przyznanie się do odprawiania czarodziejskich praktyk. Masowy pogrom czarownic na naszych ziemiach rozpoczął się w 1622 roku, ale jego przerażająca eskalacja przypadła na lata 1639 – 1641 i 1651 – 1652. Ostatnie odnotowane stracenia w wyniku procesów o czary miały miejsce w roku 1684. Po tym czasie prześladowania ustały. Każdy z nas był zaskoczony skalą zjawiska, gdzie w ówczesnych czasach skazano na śmierć setki tysięcy bezbronnych osób, często na podstawie fałszywych oskarżeń i spreparowanych dowodów. Wychodząc analizowaliśmy wszyscy czynniki społeczne i psychologiczne, które wywołały te procesy. Po obejrzeniu wystawy stwierdziliśmy, że były nimi wówczas negatywne stereotypy na temat kobiet, konflikty religijne, jak i same wierzenia ludowe. |